Oświadczenie Miłość Nie Wyklucza w sprawie zarzutów Karoliny “Szarosen” Plewińskiej

W związku z pojawiającymi się w ciągu ostatnich kilku dni w internecie wypowiedziami Karoliny “Szarosen” Plewińskiej – autorki grafiki, która znalazła się na billboardach i plakatach akcji “Kochajcie mnie, mamo i tato” – zawierającymi nieprawdziwe informacje godzące w dobre imię naszego Stowarzyszenia, oraz z powodu kilkukrotnej odmowy podjęcia rozmowy przez graficzkę, zdecydowaliśmy i zdecydowałyśmy opublikować to oświadczenie, w którym punkt po punkcie opisujemy historię naszej współpracy i prostujemy nieprawdziwe stwierdzenia.

Pomimo braku chęci rozmowy ze strony rysowniczki, jesteśmy gotowi i gotowe do spotkania się i wspólnego poszukania rozwiązania tej sytuacji. Nie możemy jednak pozwolić sobie na pozostawienie jej nieprawdziwych i krzywdzących stwierdzeń bez komentarza.

Skrót oświadczenia [pełna treść wraz ze zrzutami ekranów z komunikacji z rysowniczką – poniżej]

W odpowiedzi na zarzuty Karoliny “Szarosen” Plewińskiej wyjaśniamy:

– Stowarzyszenie nie odmówiło podpisania z rysowniczką jakiejkolwiek umowy – poprosiliśmy o jej przygotowanie i wyraziliśmy chęć jej podpisania. Nigdy jej nie otrzymaliśmy

– Na profilu facebookowym Miłość Nie Wyklucza pojawiło się 7 postów na temat kampanii. Karolina “Szarosen” Plewińska została podpisana (tj podpisana pod grafiką lub wymieniona i oznaczona / otagowana / zalinkowana w treści posta) we wszystkich z nich

– Oznaczenie (tj. zalinkowanie, otagowanie) graficzki nie znalazło się w jednym poście na Facebooku podsumowującym akcję billboardową (a nie całą kampanię – to podsumowanie dopiero nastąpi). Jest podpisana pod swoją grafiką w obrazkach w poście. Graficzka została oznaczona w tym samym poście na Instagramie.

–Na Instagramie Stowarzyszenia pojawiło się 36 postów dotyczących bezpośrednio kampanii oraz dodatkowe posty z naszego cyklu “Wasze historie” z przesłanymi do nas historiami osób ze społeczności. Karolina Plewińska została oznaczona (tj. otagowana, zalinkowana) we wszystkich 36 postach bezpośrednio dotyczących Kampanii

– logo Szarosen udostępnione przez rysowniczkę widniało na wszystkich z 696 nośników w 266 miejscowościach w Polsce

– graficzka została podpisana na stronie w serwisie pomagam.pl jako pomysłodawczyni kampanii i autorka grafiki, informacja ta widnieje również na stronie www postawionej przez Stowarzyszenie

wygląd billboardów i plakatów “Kochajcie mnie, mamo i tato” został uzgodniony z rysowniczką, która otrzymała do akceptacji pliki projektowe, a jej uwagi do tych plików zostały uwzględnione w finalnym projekcie

rysowniczka otrzymała od nas zarówno wstępną oraz końcową listę miast, w których pojawią się nośniki oraz informację o orientacyjnym czasie, w którym operatorzy zaczną montaż billboardów i plakatów – firmy dostarczają widełki czasowe, nie konkretne daty

– decyzja o zmianie celu zbiórki z finansowania kampanii billboardowej na wsparcie działań pomocowych musiała być podjęta szybko – pomimo prób skontaktowania się z graficzką w tej sprawie, nie otrzymaliśmy od niej odpowiedzi

– wstępną listę grup i organizacji, które rozważaliśmy jako beneficjentów zbiórki przesłaliśmy graficzce, nie ustosunkowała się do niej (pytaliśmy dwukrotnie) i opublikowała ją na swoim profilu na Facebooku

– ponieważ lista była niekompletna, a przekazanie darowizny wymaga dopełnienia szeregu formalności, które jeszcze trwały, poprosiliśmy rysowniczkę o usunięcie listy grup i organizacji

kampania nie została jeszcze podsumowana – komunikacja podsumowująca (w mediach społecznościowych, na stronach kampanii i komunikacie prasowym), w której przedstawimy również grupy i organizacje pomocowe, które otrzymają wsparcie finansowe ze zbiórki, opublikujemy przed końcem Miesiąca Dumy

W całej komunikacji kampanijnej używaliśmy sformułowania “wspólna kampania”, co jest naszą zwyczajową praktyką, gdy prowadzimy działania z partnerami zewnętrznymi.

Grafika Karoliny “Szarosen” Plewińskiej jest integralną częścią kampanii – bez jej pomysłu i pracy, po prostu by się ona nie odbyła. Jesteśmy ogromnie wdzięczne i wdzięczni za jej pomysł i chęć działania.
Nie możemy jednak nie reagować, gdy opisuje naszą współpracę w nieprawdziwy sposób.
Jest nam ogromnie przykro, że tak udana i pożyteczna akcja wywołała tyle negatywnych emocji tuż przed jej oficjalnym zakończeniem.

 

Chcemy też dodać, że wbrew temu, co pisze rysowniczka, na kampanię nie składały się jedynie jej grafika i nasza zbiórka publiczna.

Kampania “Kochajcie mnie, mamo i tato” składała się z:

  • Założenia i aktualizacji zbiórki publicznej na stronie pomagam.pl
  • Komunikacji celu i przekazu akcji na przygotowanej przez Stowarzyszenie specjalnie w tym celu stronie internetowej kochajciemnie.pl oraz w mediach społecznościowych MNW (Facebook, Instagram, Twitter, e-mailing)
  • Nawiązania współpracy z organizacjami LGBT+ z Poznania (Grupa Stonewall), Wrocławia (Kultura Równości) i Trójmiasta (Tolerado) oraz koordynacji komunikacji na kanałach wszystkich partnerów
  • Przygotowania projektów billboardów dopasowanych do wymiarów wszystkich nośników przez graficzkę MNW w oparciu o grafikę rysowniczki
  • Przygotowania budżetu oraz listy miast, w których mają pojawić się billboardy i plakaty
  • Nawiązaniu i formalizacji współpracy z 20 firmami operatorskimi, dysponującymi nośnikami w tych miejscowościach
  • Negocjowania cen i stawek oraz koordynacji pracy firm operatorskich w 266 miastach
  • Obsługi mediów kontaktujących się w sprawie akcji
  • Wyboru i kontaktu z beneficjentami zbiórki na cele pomocowe
  • Przygotowania i podpisania umów darowizny z beneficjentami
  • Przygotowania merytorycznego podsumowania akcji
  • Przygotowania komunikacji do podsumowania akcji

 

Nad kampanią “Kochajcie mnie, mamo i tato” pracował zespół osób z naszego Stowarzyszenia oraz zatrudnione specjalnie na potrzeby szybkiej i sprawnej realizacji akcji specjaliści. Komentarze rysowniczki sugerują, że chcemy umniejszyć jej rolę w kampanii – nie jest to prawda, co potwierdza prowadzona przez nas komunikacja akcji.

Chcemy jednocześnie pokazać, że za akcją stoją ludzie z krwi i kości, którzy poświęcili na realizację tej spontanicznej i nieplanowanej akcji dużo czasu i energii. To my:

Od lewej: Oktawiusz Chrzanowski, Wiktoria Beczek, Hubert Sobecki, Ola Kaczorek, Marianna Wybieralska, Idzie Jurczak, Paweł Szamburski.

Pełna treść oświadczenia

W związku z pojawiającymi się w ciągu ostatnich kilku dni w internecie wypowiedziami Karoliny “Szarosen” Plewińskiej – autorki grafiki będącej pierwowzorem projektu billboardów w akcji “Kochajcie mnie, mamo i tato” – zawierającymi nieprawdziwe informacje godzące w dobre imię naszego Stowarzyszenia, oraz z powodu kilkukrotnej odmowy podjęcia dialogu przez graficzkę, zdecydowaliśmy i zdecydowałyśmy opublikować to oświadczenie, w którym punkt po punkcie opisujemy historię naszej współpracy i prostujemy nieprawdziwe stwierdzenia.

1. “Przesłałam im moją ilustrację… i od tamtej pory moje prawa autorskie (oraz moje wiadomości do nich) są średnio szanowane, a ja zastanawiam się, co mogę zrobić? Oprócz skonstruowania umowy (której MNW nie chcą podpisywać… ale będę musiała spróbować ich do tego przekonać).”

Pierwszy kontakt z graficzką został nawiązany po wezwaniu do działania, które pojawiło się na jej profilu Facebookowym wraz z propozycją przygotowania kampanii billboardowej sfinansowanej ze zbiórki publicznej.

Po podjęciu decyzji o współpracy i zaangażowaniu Stowarzyszenia w nieplanowaną wcześniej akcję billboardową, komunikowaliśmy się z graficzką zdalnie – przy pomocy messengera, a następnie również przez SMS-y, e-maile i przez telefon. Tak, jak w każdym przypadku oficjalnej komunikacji zewnętrznej, wszystkie rozmowy “na piśmie” były archiwizowane.

Od początku działaliśmy na podstawie umowy ustnej, która została zawarta przez messengera, a następnie potwierdzona kolejnymi wiadomościami wymienianymi przez messengera, SMSy, mailowo i telefonicznie.
30 marca w wiadomości mailowej z godziny 12:44 graficzka zapytała, czy “podpisujemy umowę odnośnie licencji, bo z DOM EQ podpisuję” (wiadomość tutaj).

Równolegle miała miejsce rozmowa telefoniczna, w której koordynator akcji z ramienia MNW przekazał graficzce informację, że ze strony Stowarzyszenia nie ma potrzeby podpisywania umowy i że nie wiemy w jakim celu zostałaby zawarta, otrzymując odpowiedź, że graficzka prześle nam więcej informacji na temat umowy w późniejszym terminie.

13 kwietnia w komunikacji SMSowej Karolina Plewińska napisała: “Jestem w trakcie konstruowania umowy, niedlugo podesle” (zrzut ekranu)
Tego samego dnia koordynator akcji z ramienia Stowarzyszenia nawiązując do wspomnianej powyżej rozmowy telefonicznej napisał: “Nie dałaś znać w jakim celu ma być umowa, bo z naszej strony nie jest ona potrzebna. Ale jeśli masz taką potrzebę, to jasne, wysyłaj, a ja ją dostarczę do osób decyzyjnych :)” (zrzut ekranu1zrzut ekranu2).

Nie otrzymaliśmy dokumentu do dziś.

Od razu przy uruchomieniu zbiórki graficzka została podpisana na stronie zrzutki w serwisie pomagam.pl jako pomysłodawczyni kampanii i autorka grafiki (zrzut ekranu opisu zbiórki, zrzut ekranu stopki zbiórki). Od samego początku informacja ta widnieje również na stronie www postawionej przez Stowarzyszenie, razem z linkami, o których podanie ją poprosiliśmy (zrzut ekranu ze strony www1zrzut ekranu ze strony www2zrzut ekranu z wiadomości, w której koordynator kampanii prosi rysowniczkę o linki do oznaczania jej w komunikacji).

Na profilu facebookowym Miłość Nie Wyklucza pojawiło się 7 postów na temat kampanii. Karolina Plewińska została podpisana (tj podpisana pod grafiką lub wymieniona i oznaczona / otagowana / zalinkowana w treści posta) we wszystkich siedmiu z nich. Oznaczenie (tj. zalinkowanie, otagowanie) graficzki nie znalazło się w jednym poście na Facebooku podsumowującym akcję billboardową (a nie całą kampanię – to podsumowanie dopiero nastąpi). Jest podpisana pod swoją grafiką w obrazkach w poście. Graficzka została oznaczona w tym samym poście na Instagramie.

Na Instagramie Stowarzyszenia pojawiło się 36 postów dotyczących bezpośrednio kampanii oraz dodatkowe posty z naszego cyklu “Wasze historie” z przesłanymi do nas historiami osób ze społeczności. Karolina Plewińska została oznaczona (tj. otagowana, zalinkowana) we wszystkich 36 postach bezpośrednio dotyczących Kampanii.

Dostarczone przez graficzkę logo “Szarosen” widniało na wszystkich z 696 nośników w 266 miejscowościach w Polsce.

2. “Na moim plakacie pojawiły się dodatkowe napisy i loga bez konsultacji ze mną (chciałam, żeby była sama ilustracja i napis jak w plakatach anti-choice).”

O planie dodania logotypów i informacji na temat statystyk dotyczących braku akceptacji dzieci LGBT+ przez swoich rodziców Karolina Plewińska została poinformowana, bo otrzymała pliki do akceptacji, a nawet zgłaszała uwagi odnośnie ułożenia logotypów, które uwzględniliśmy (zrzut ekranu1, zrzut ekranu2, zrzut ekranu3).

Po dołączeniu się do akcji przez Kulturę Równości i Tolerado (o czym rysowniczka została poinformowana) dodaliśmy również ich logotypy, w tej samej linii co dotychczasowe, na które rysowniczka wyraziła zgodę – nie konsultowaliśmy tego, nie przyszło nam do głowy, że dodanie organizacji LGBT+, które zgłosiły się do współpracy, będzie problemem. Przepraszamy.

Graficzka dostała informację o dodaniu statystyk – koordynator nie był się w stanie się do niej dodzwonić, więc napisał SMS-a. Graficzka na niego odpowiedziała, nie zgłaszając zastrzeżeń co do dodania statystyk dotyczących odrzucenia dzieci LGBT+ przez ich rodziców (zrzut ekranu).

3. “Po dwóch dniach trwania zbiórki cel zbiórki został całkowicie zmieniony, o czym dowiedziałam się po fakcie (oczywiście cieszę się, że tyle pieniędzy poszło na realne wsparcie a nie na same billboardy, ale chodzi o sam fakt braku chociażby zapytania mnie – pewnie bym się zgodziła);”

Rysowniczka dostała tę informację przed faktem. Koordynator nie był się w stanie się do niej dodzwonić, więc wysłał SMS-a. Na przekazaną informację odpowiedziała: “i bardzo dobrze” (zrzut ekranu1, zrzut ekranu2).

Sukces fundraisingowy zbiórki przerósł nasze oczekiwania – skumulowana kwota rosła w ekspresowym tempie. Musieliśmy działać sprawnie i szybko podejmować decyzje, bo obawialiśmy się, że kwota na bilbordy urośnie do gigantycznych rozmiarów kosztem potencjalnej pomocy, którą mogły przynieść te fundusze. Musiałyśmy reagować szybko – i odpowiedziałyśmy na liczne głosy zarówno społeczności, jak i sojuszników i sojuszniczek, by nie przeznaczać pełnej zebranej kwoty wyłącznie na billboardy, ale również na bezpośrednią pomoc dla osób LGBT+. Pomimo prób nie nie mogliśmy skontaktować się z rysowniczką, a zależało nam na jak najszybszym zakomunikowaniu zmiany celu wpłat dokonanych po wybranej dacie – tak, aby każda osoba chcąca wesprzeć wydruk plakatów, mogła zdążyć to zrobić, ale także tak, aby każda osoba woląca wesprzeć działania skupione na pomocy bezpośredniej dla osób LGBT+ mogła się wstrzymać z wpłatą do podanego przez nas terminu.

Statut naszej organizacji mówi jasno o działalności dążącej do poprawy sytuacji osób LGBT+ w Polsce. Kampanie outdoorowe są narzędziem w tych działaniach, jednak kwota zebrana na pomagam.pl bardzo szybko przekroczyła limit, po którym uznaliśmy, że kolejne plakaty przyniosą mniej korzyści społeczności, niż (obecnie niedofinansowane) działania pomocowe polskich organizacji LGBT+.

4. “Nie zostało też ze mną skonsultowane, na jakie organizacje przeznaczone będą pieniądze – listę także poznałam po fakcie (a tak po prostu miło by było mnie zapytać, chętnie bym przekazała część pieniążków na zaprzyjaźniony DOM EQ).”

13 kwietnia rysowniczka dostała od koordynatora akcji wiadomość, w której pisze: “Do tej pory padały propozycje aby pomóc Funduszowi Solidarnościowemu im. Milo Mazurkiewicz czy Grupie Nieustającej Pomocy ale innych opcji też jest wiele, więc jeśli masz jakieś propozycje to śmiało.” (zrzut ekranu 1, zrzut ekranu 2).

Nie dostaliśmy odpowiedzi.

27 maja koordynator wysłał do graficzki listę z siedmioma podmiotami, których wsparcie zaproponowaliśmy – również wtedy rysowniczka miała możliwość zgłoszenia uwag. Odpisała “dzieki” (zrzut ekranu).

5. “O tym, że billboardy zostały już podrukowane i zaczęły pojawiać się w całej Polsce, dowiedziałam się przypadkiem od kumpla, nie od MNW.”

1 kwietnia o 16:04 koordynator wysłał do rysowniczki wiadomość mailową z wypisem miast umówionych na tamten dzień, informacją kiedy powinny być wyklejane pierwsze plakaty i zaznaczeniem, że lista miast będzie stale rosła, bo nadal jesteśmy w trakcie szukania operatorów
(zrzut ekranu).

Tego samego dnia okazało się, że jeden plakat już wisi – nie wiedzieliśmy o tym, ani o jego lokalizacji, dopóki nie otrzymaliśmy zdjęcia od osoby fanowskiej na Instagramie. 1 kwietnia o 21:27 Paweł przesłał Karolinie Plewińskiej dokładnie te zdjęcia, które sami otrzymaliśmy
(zrzut ekranu).

12 maja, kiedy tylko udało nam się uzgodnić ostateczną liczbę nośników i miejscowości, rysowniczka otrzymała ich pełny wypis w mailu od Pawła
(zrzut ekranu).

6. “Kiedy w jakimś poście dotyczącym kampanii nie oznaczyłam MNW, dostałam telefon z długimi tłumaczeniami, że mam ich oznaczyć, a jak zamieściłam post podsumowujący zanim oni taki post zamieścili, dostałam wiadomość, że mam go wykasować”

W krótkiej rozmowie telefonicznej koordynator poprosił rysowniczkę o komunikowanie kampanii jako wspólnej, a nie wyłącznie jej.

Kolejna prośba koordynatora nie dotyczyła skasowania “podsumowania”, tylko jego fragmentu o grupach, co do których planowaliśmy przekazanie wsparcia finansowego.

Jesteśmy organizacją pożytku publicznego i każda operacja finansowa musi mieć uzasadnienie i być poparta odpowiednimi dokumentami.

Transparentność budżetowa jest nie tylko wartością, w którą wierzymy, ale jesteśmy też do niej zobowiązani prawnie. Z każdą grupą otrzymującą pieniądze ze zbiórki musimy podpisać odpowiednio skonstruowane umowy. Koordynator wyjaśnił to w wiadomości (zrzut ekranu).

Od momentu opublikowania tego oświadczenia, 23 czerwca 2021 roku, nadal nie opublikowaliśmy tej informacji – nie możemy rzucać obietnic na wiatr bez podpisanych umów i całej dokumentacji.

7. “Podczas gdy w ich podsumowaniu kampanii nie ma o mnie ani słowa (poprosiłam ich w sms-ie, żeby o mnie wspomnieli – nie zgodzili się na to; dziś napisałam o tym publicznie, więc pewnie dostanę bana xd), mimo że ciągle używają mojej ilustracji.”

Dotychczasowe, podsumowanie (akcji billboardowej, a nie całej kampanii), pojawiło się na: Instagramie Stowarzyszenia, stronie zbiórki na pomagam.pl oraz na stronie facebookowej.

Karolina “Szarosen” Plewińska została oznaczona w podsumowaniu na Instagramie Stowarzyszenia

Nieustannie od początku widnieje jako autorka pomysłu i grafiki na stronie zbiórki na pomagam.pl.

Profile rysowniczki na instagramie i facebooku są oznaczone na stronie www kampanii – kochajciemnie.pl

Rysowniczka nie została oznaczona (otagowana, zalinkowana) w poście na stronie facebookowej Stowarzyszenia. Została natomiast podpisana na każdej grafice opublikowanej w poście.

Działaliśmy bazując na doświadczeniu, zgodnie z którym oznaczanie innych stron w postach na facebooku znacznie zmniejsza zasięgi takiej publikacji. W omawianym poście nie oznaczyliśmy (nie otagowaliśmy, nie zalinkowaliśmy) żadnej z grup wspierających kampanię. Podczas trwania całej kampanii oznaczyliśmy rysowniczkę w każdym poście na każdym portalu, poza tym jednym postem na Facebooku.

Zależało nam na jak najszerszym dotarciu z podziękowaniem do osób, które wsparły zbiórkę – bez nich akcja by nie istniała.

Jeszcze raz podkreślmy – rysowniczka jest oznaczona na wszystkich grafikach w poście oraz w każdym innym poście na Facebooku, a także we wszystkich (z wyjątkiem cyklu “Wasze historie”) postach na Instagramie oraz na stronie www kampanii i stronie zbiórki na pomagam.pl.

W wiadomości wysłanej 11 czerwca rysowniczka nie poprosiła o “wspomnienie o niej”, a o:
– wspomnienie o tym, że rysuje kolejne obrazki z serii “kochajcie mnie, mamo i tato”;
– pomoc w wybiciu się (cyt. “Nie mam takich zasiegow jak MNW. Bylabym wdzieczna, jakbyscie pomogli mi chociaz odrobine sie wybic”);
– udostępnienie swojego konta na portalu Patronite.
(zrzut ekranu1, zrzut ekranu2, zrzut ekranu3, zrzut ekranu4)

Grafika Karoliny “Szarosen” Plewińskiej jest integralną częścią kampanii – bez jej pomysłu i pracy, po prostu by się ona nie odbyła. Jesteśmy ogromnie wdzięczne i wdzięczni za jej pomysł i chęć działania.
Nie możemy jednak nie reagować, gdy opisuje naszą współpracę w nieprawdziwy sposób.
Jest nam ogromnie przykro, że tak udana i pożyteczna akcja wywołała tyle negatywnych emocji tuż przed jej oficjalnym zakończeniem.

 

Chcemy też dodać, że wbrew temu, co pisze rysowniczka, na kampanię nie składały się jedynie jej grafika i nasza zbiórka publiczna.

Kampania “Kochajcie mnie, mamo i tato” składała się z:

  • Założenia i aktualizacji zbiórki publicznej na stronie pomagam.pl
  • Komunikacji celu i przekazu akcji na przygotowanej przez Stowarzyszenie specjalnie w tym celu stronie internetowej kochajciemnie.pl oraz w mediach społecznościowych MNW (Facebook, Instagram, Twitter, e-mailing)
  • Nawiązania współpracy z organizacjami LGBT+ z Poznania (Grupa Stonewall), Wrocławia (Kultura Równości) i Trójmiasta (Tolerado) oraz koordynacji komunikacji na kanałach wszystkich partnerów
  • Przygotowania projektów billboardów dopasowanych do wymiarów wszystkich nośników przez graficzkę MNW w oparciu o grafikę rysowniczki
  • Przygotowania budżetu oraz listy miast, w których mają pojawić się billboardy i plakaty
  • Nawiązaniu i formalizacji współpracy z 20 firmami operatorskimi, dysponującymi nośnikami w tych miejscowościach
  • Negocjowania cen i stawek oraz koordynacji pracy firm operatorskich w 266 miastach
  • Obsługi mediów kontaktujących się w sprawie akcji
  • Wyboru i kontaktu z beneficjentami zbiórki na cele pomocowe
  • Przygotowania i podpisania umów darowizny z beneficjentami
  • Przygotowania merytorycznego podsumowania akcji
  • Przygotowania komunikacji do podsumowania akcji

 

Nad kampanią “Kochajcie mnie, mamo i tato” pracował zespół osób z naszego Stowarzyszenia oraz zatrudnione specjalnie na potrzeby szybkiej i sprawnej realizacji akcji specjaliści. Komentarze rysowniczki sugerują, że chcemy umniejszyć jej rolę w kampanii – nie jest to prawda, co potwierdza prowadzona przez nas komunikacja akcji.

Chcemy jednocześnie pokazać, że za akcją stoją ludzie z krwi i kości, którzy poświęcili na realizację tej spontanicznej i nieplanowanej akcji dużo czasu i energii. To my.

Ekipa Stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza