Izba Skarbowa: bez transkrypcji aktu małżeństwa pan Rafał nie może być zwolniony z podatku od spadku po zmarłym mężu


Z interpretacji opublikowanej w sprawie pana Rafała można wysnuć wniosek, że urząd skarbowy powinien uznawać małżeństwa osób tej samej płci, jeśli dokonały transkrypcji. Wzywamy Ministra Finansów Andrzeja Domańskiego, by przestał uciekać od tematu i potwierdził, że przepisy podatkowe nie wykluczają polskich par osób tej samej płci.

Mąż pana Rafała zmarł nagle w grudniu 2025 roku – po 27 latach wspólnego życia. Zgodnie z dotychczasowymi zasadami, które nie uwzględniają istnienia par osób tej samej płci i ich małżeństw, pan Rafał musiałby zapłacić podatek od spadku i darowizny w ramach trzeciej grupy podatkowej. To oznacza podatek w wysokości około 20 procent wartości spadku – w tym wspólnego mieszkania, w którym mieszkał z mężem.

Pan Rafał zwrócił się więc do Krajowej Informacji Skarbowej (KIS) z wnioskiem o interpretację indywidualną przepisów prawa podatkowego. Argumentował w nim, że jako małżonek zmarłego powinien być zwolniony z podatku, a zagraniczne akty stanu cywilnego mają taką samą moc dowodową jak polskie dokumenty – co potwierdził Sąd Najwyższy 20 listopada 2012 roku (sygnatura III CZP 58/12). Wniosek o interpretację pan Rafał złożył w kwietniu, jeszcze zanim rząd umożliwił transkrypcję aktów małżeństwa par osób tej samej płci.

Mimo to KIS odpowiedziała, że bez transkrypcji aktu małżeństwa jego sprawy nie można rozpatrywać w kontekście ustawy o podatku od spadku i darowizny.

W uzasadnieniu interpretacji czytamy też, że „transkrypcja zagranicznego aktu małżeństwa do polskiego rejestru stanu cywilnego nie daje automatycznie praw do ulg i zwolnień”. Można to jednak rozumieć jako przypomnienie o dodatkowych wymogach, które trzeba spełnić. Przykładowo, najbliższa rodzina – w tym mąż – może zostać zwolniona z podatku od spadku, tylko jeśli w ciągu sześciu miesięcy od stwierdzenia jego nabycia złoży odpowiedni formularz w urzędzie skarbowym. W przeciwnym wypadku musi zapłacić podatek, ale wciąż będzie on mniejszy niż dla osób niespokrewnionych.

Po równo trzech miesiącach oczekiwania pan Rafał otrzymał więc odpowiedź, która sugeruje, że może zadeklarować spadek wolny od podatku. W kolejce KIS czekają już kolejne wnioski dotyczące małżeństw par osób tej samej płci. Każda para musi działać we własnej sprawie, bo ministerstwo finansów milczy.

KIS działa pod nadzorem ministerstwa finansów i gospodarki, a trudniejsze przypadki interpretacji indywidualnych może konsultować z ministrem. To raczej mało prawdopodobne, że w tej sprawie taka konsultacja nie miała miejsca.

Ministerstwo udaje, że tematu nie ma

Ministerstwo finansów i gospodarki ma więc narzędzia, by uporządkować dużą część najbardziej życiowych spraw polskich małżeństw osób tej samej płci.

Niestety minister Domański odmawia rozmowy stronie społecznej, mediom, a nawet własnemu rządowi. Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza od ponad dwóch miesięcy prosi ministerstwo o kontakt. Od 16 czerwca prośbę Stowarzyszenia ponowiło ponad 1100 osób, korzystając z formularza i gotowej treści maila. W wywiadzie dla Oko.press pełnomocniczka rządu do spraw równości Katarzyna Kotula otwarcie przyznała, że nie jest w stanie doprosić się o rozmowę z ministrem. Ministerstwo nie odpowiedziało też na pytania dziennikarzy.

Sprawa pana Rafała dobitnie pokazuje, że ministerstwo finansów nie może umywać rąk w temacie praw człowieka i dyskryminacji. Współodpowiada za godność, bezpieczeństwo i równe traktowanie ludzi, którzy płacą podatki jak wszyscy inni obywatele, ale w najtrudniejszych momentach życia są zdani na siebie. Ze względu na podatek od spadku pary osób tej samej płci muszą przygotowywać się finansowo na własną śmierć, a ministerstwo nie widzi potrzeby o tym rozmawiać mówi Maja Heban ze Stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza.

Obywatele wyręczają państwo

Odkąd rząd – zmuszony do tego wyrokami TSUE i NSA – umożliwił transkrypcję zagranicznych aktów małżeństwa par osób tej samej płci, po raz pierwszy polskie instytucje administracji publicznej zaczęły uznawać prawo takich par do świadczeń i uprawnień przysługujących małżeństwom. Pierwsze pary potwierdziły, że udało im się objąć swoim ubezpieczeniem zdrowotnym, a urzędnicy ZUS otrzymali wytyczne, że muszą uznawać małżeństwa osób tej samej płci i realizować ich wnioski.

Oznacza to więc, że wdowa może dziś dostać rentę rodzinną po zmarłej żonie, ale brakuje jednoznacznego potwierdzenia, że może po niej dziedziczyć jak małżonka, a nie obcy człowiek. Wola polityczna ze strony lewicowych ministrów wystarczyła, by kwestię świadczeń uznać za załatwioną bez zasłaniania się kosztami czy komplikacjami dla urzędników. Trudno więc postrzegać postawę ministra Domańskiego inaczej niż jako zupełny brak takiej woli.

Nawet jeśli przyszłe interpretacje KIS w sprawach małżeństw osób tej samej płci będą korzystne, te małe i zarazem wielkie zwycięstwa będą przypomnieniem o rezygnacji państwa polskiego z pełnienia swojej podstawowej funkcji, jaką jest zapewnienie obywatelom bezpiecznego, godnego, wolnego życia i równości wszystkich ludzi wobec prawa.

Polska zrzuca odpowiedzialność na osoby LGBT+ i każe nam indywidualnie, przypadek po przypadku naprawiać zaniedbania polityków. Nawet w najtrudniejszych momentach życia jesteśmy petentami o podstawowe prawa, które naszym sąsiadom, rodzeństwu i współpracownikom przysługują z automatu, wyłącznie ze względu na orientację seksualną. Dla około dwóch milionów osób LGBT+ Polska jako państwo po prostu nie działa – mówi Hubert Sobecki ze Stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza.

Gdy zawodzi państwo, pozostają sądy

Jeśli skarbówka odmówi panu Rafałowi zwolnienia z podatku od spadku nawet po dokonaniu transkrypcji, decyzję urzędu będzie można skarżyć i walczyć o sprawiedliwość w sądzie. Pan Rafał wygrał już jedną sprawę przeciwko Polsce w Europejskim Trybunale Praw Człowieka, gdy chodziło o podatek od pożyczki udzielonej przez męża. Obecny rząd przyznał mu rację i zapowiedział, że sytuację naprawi wprowadzenie procedowanej wtedy jeszcze ustawy o związkach partnerskich.

Sprawa pana Rafała jest klasycznym przykładem nierównego traktowania. Jeśli trafi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, zakończy się wyrokiem na jego korzyść. Trybunał już kilkakrotnie stwierdzał łamanie przez Polskę artykułu 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, czyli prawa do poszanowania życia rodzinnego i prywatnego. Polska konsekwentnie łamie ten artykuł, nie zezwalając parom osób tej samej płci na żaden rodzaj formalizacji związku.

Kolejne pary, z którymi Miłość Nie Wyklucza pozostaje w kontakcie, walczą o inne uprawnienia przysługujące małżeństwom, w tym także w innych aspektach prawa podatkowego. Jeśli spotkają się z odmowami ze strony instytucji, tak jak pan Rafał są gotowe na potencjalnie wieloletnie batalie w sądach.

Nawet jeśli po zmianie władzy nowy rząd zablokuje możliwość transkrypcji, polityczne trendy w końcu się odwrócą i temat sytuacji par osób tej samej płci wróci na tapet. Trudno będzie wtedy politykom ignorować istnienie uznanych niegdyś przez Polskę małżeństw, którym udało się wywalczyć nawet częściową ochronę prawną. W tym sensie robimy realne kroki w stronę równości małżeńskiej – jej wprowadzenie stanie się z czasem jedynym realistycznym scenariuszem.

Wesprzyj nasze działania!

Ustaw stały przelew lub przekaż
jednorazową darowiznę na rzecz Miłości.

Wesprzyj nasze działania!

Ustaw stały przelew lub przekaż
jednorazową darowiznę na rzecz Miłości.

Bądźmy w kontakcie!

Dopisz się i dostawaj ważne informacje od Miłości! 🙂

Miłość nie spamuje. Wysyła natomiast informacje o ważnych sprawach i działaniach, w które możesz się włączyć – tych mniejszych i większych, w zależności od tego, na co możesz i chcesz sobie pozwolić. A wszystko po to, żeby umożliwić Ci wpływ na poprawę sytuacji społeczności LGBT+ w Polsce. Ale też po prostu być dobrze poinformowaną osobą.

Mail jest pewniejszą formą kontaktu niż social media. Tu nie dzieli Cię od Miłości zmienny algorytm zależny od anonimowej korporacji. Od Ciebie zależy więc to, czy otrzymasz maila, ale też to, czy zapoznasz się z jego treścią 🙂

Najważniejsze: razem serio możemy więcej! A bycie w kontakcie to najmniej, co możemy wspólnie zrobić 🙂