Pary osób tej samej płci, których zagraniczne małżeństwa zostały w Polsce uznane drogą transkrypcji, zaczynają batalię o możliwość wspólnego rozliczenia podatków. Pierwsze wnioski o interpretację indywidualną już trafiły do Krajowej Informacji Skarbowej, a w przypadku niesprzyjających decyzji organu pary są gotowe walczyć o swoje prawa
w sądach.
Uznawanie przez Polskę małżeństw par osób tej samej płci zawartych za granicą jest kamieniem milowym na drodze do wprowadzenia równości małżeńskiej w naszym kraju. Można byłoby mówić, że to ogromne zwycięstwo i zmiana w obrębie świadomości społecznej nawet wtedy, gdyby transkrypcja miała wyłącznie znaczenie symboliczne, a wydawane parom osób tej samej płci polskie akty małżeństwa nie wywoływały skutków prawnych. Wiemy już jednak, że tak nie jest.
Pierwsze pary skutecznie obejmują się swoim ubezpieczeniem zdrowotnym w NFZ, a pracownicy ZUS otrzymali wytyczne, zgodnie z którymi sprawy dotyczące małżeństw mają być traktowane tak samo bez względu na płeć małżonków. Dzięki inicjatywie Wiceministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Sebastiana Gajewskiego te dwie instytucje zapowiedziały uznawanie tęczowych małżeństw, jeszcze zanim rząd umożliwił transkrypcję. Z perspektywy bezpieczeństwa osób LGBT+ w Polsce to prawdziwy przełom.
W kwestii pozostałych uprawnień przysługujących małżeństwom ogromną zmianę mógłby wprowadzić Minister Finansów i Gospodarki Andrzej Domański, wydając interpretację ogólną prawa podatkowego, która uwzględniałaby pary osób tej samej płci. Ministerstwo nie odpowiada jednak na prośby o kontakt i spotkanie, a pytania reprezentujących pary prawniczek i aktywistek zadane w trakcie konferencji prasowej Miłość Nie Wyklucza pod siedzibą resortu pozostały bez odpowiedzi. 13 czerwca Pełnomocniczka Rządu do Spraw Równości Katarzyna Kotula ogłosiła na warszawskiej Paradzie Równości, że rozpoczęły się rozmowy z ministerstwem finansów, ale nic nie wiadomo o ich przebiegu.
Małżeństwa walczą o swoje prawa
Nie czekając na niepewne informacje z rządu, polskie pary wzięły sprawy w swoje ręce. Do Krajowej Informacji Skarbowej (KIS) wpływają już wnioski o interpretacje indywidualne, dzięki którym konkretne osoby mogłyby wspólnie rozliczyć PIT czy uzyskać zwolnienie z podatku od spadku i darowizny, który dziś muszą płacić w najwyższej przewidzianej stawce jak obcy sobie ludzie. Kilka takich par reprezentuje dr Mateusz Wąsik, adwokat i doradca podatkowy z Kancelarii KMA. Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza wspiera część z nich finansowo w ramach Funduszu Prawo Nie Wyklucza i pomaga nagłaśniać ich sprawy.
To początek nowej litygacji strategicznej, której celem jest równe traktowanie wszystkich małżeństw w sferze prawa podatkowego. Pary będą zaskarżać negatywne decyzje KIS, licząc na sprawiedliwy finał w sądzie.
Rząd umożliwił transkrypcję aktów małżeństwa par osób tej samej płci, gdy zmusiły go do tego wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) i polskiego Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA). Wierzymy, że droga do pełnego uregulowania skutków prawnych małżeństw osób tej samej płci w Polsce również prowadzi przez sądy. Postępowania będą się toczyć, a wyroki zapadać, bez względu na możliwą zmianę rządu po wyborach parlamentarnych w przyszłym roku.
Walcząc o własne prawa, pary będą jednocześnie pracować na istotną poprawę sytuacji osób LGBT+ w Polsce w perspektywie kolejnych lat. Ich zwycięstwa wzmocnią argument za wprowadzeniem w Polsce równości małżeńskiej, gdy w parlamencie i pałacu prezydenckim zasiądą osoby, które nie wyrzucą do kosza marzeń o bezpieczeństwie i godności dziesiątek tysięcy rodzin w Polsce.
Litygacja strategiczna pozwala uniezależnić kwestię równego traktowania wszystkich rodzin od woli obecnie rządzących. Polska społeczność LGBT+ zmiany prawnej potrzebuje na wczoraj, ale musi też mieć poczucie, że da się pracować na lepszą przyszłość nawet wtedy, gdy najbliższe perspektywy polityczne odbierają nadzieję. Jeśli klasa polityczna konsekwentnie zawodzi naszą społeczność i nie jest w stanie zakończyć systemowej dyskryminacji naszych rodzin, sprawiedliwości będziemy dochodzić w polskich i europejskich sądach. I będziemy w nich wygrywać, bo bezpieczeństwo i godność po prostu nam się należą – mówi Hubert Sobecki z Miłość Nie Wyklucza.
Indywidualne interpretacje podatkowe są jednym z najważniejszych narzędzi pozwalających obywatelowi sprawdzić, czy państwo rzeczywiście traktuje go zgodnie z obowiązującym prawem. W przypadku par jednopłciowych mówimy nie tylko o podatkach, lecz także o szerszym pytaniu o równość wobec prawa i ochronę życia rodzinnego. Naszym celem jest uzyskanie jasnej odpowiedzi, czy standardy wynikające z orzecznictwa europejskiego są realnie stosowane przez polskie organy podatkowe – mówi dr Mateusz Wąsik, adwokat, doradca podatkowy.
Czym są indywidualne interpretacje podatkowe?
Indywidualna interpretacja podatkowa to oficjalne stanowisko Dyrektora KIS dotyczące sposobu zastosowania przepisów podatkowych w konkretnej sytuacji opisanej przez podatnika. Instytucja jest uregulowana w przepisach ustawy Ordynacja podatkowa. W praktyce podatnik przedstawia swój stan faktyczny lub planowane działanie i zadaje pytanie, jak należy stosować przepisy prawa podatkowego. Organ odpowiada, czy przedstawione stanowisko jest prawidłowe.
Uzyskanie interpretacji nie tworzy nowego prawa ani nie zmienia przepisów. Pozwala natomiast sprawdzić, jak organy podatkowe rozumieją konkretne regulacje i czy zgadzają się z przedstawioną przez podatnika wykładnią.
Jaką ochronę daje interpretacja?
Najważniejszą funkcją interpretacji jest ochrona podatnika. Jeżeli podatnik zastosuje się do uzyskanej interpretacji, to nawet jeśli później okaże się ona błędna, nie powinien ponosić negatywnych konsekwencji podatkowych w zakresie objętym jej treścią. Ochrona obejmuje w szczególności brak odsetek za zwłokę oraz brak sankcji podatkowych. Dzięki temu interpretacja pozwala podejmować decyzje życiowe i majątkowe przy większej pewności prawa.
Interpretacja nie jest jednak końcem drogi. Jeżeli Dyrektor KIS wyda interpretację niekorzystną, podatnik może ją zaskarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA), a następnie do NSA. W ten sposób interpretacja staje się także narzędziem służącym do sądowego badania zgodności praktyki organów podatkowych z konstytucją, prawem unijnym czy Europejską Konwencją Praw Człowieka.
Możliwe są co najmniej trzy scenariusze
Po pierwsze, Dyrektor KIS może uznać stanowisko podatnika za prawidłowe, co oznaczałoby zmianę praktyki administracyjnej bez konieczności prowadzenia dalszych sporów. To jest oczekiwany rezultat z uwagi na wiążące Polskę orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC) oraz najnowszy wyrok TSUE i wydane po nim wyroki WSA i NSA w kontekście małżeństw jednopłciowych.
Po drugie, organ może odmówić racji podatnikowi. Wtedy sprawa może trafić do WSA i dalej do NSA. Sądy administracyjne mogłyby przesądzić, czy przepisy podatkowe należy interpretować w sposób uwzględniający standardy wynikające z prawa europejskiego. Po trzecie, jeśli krajowe środki ochrony okażą się niewystarczające, możliwe jest ponowne uruchomienie ścieżek międzynarodowych, w szczególności przed ETPC.