Jola i Alicja z aktem ślubu, ale bez zmiany stanu cywilnego. Urzędnicy z Lublina kwestionują wyroki sądów i rządowe rozporządzenie, a inni szkolą się z odmów


Jola i Alicja usłyszały w urzędzie, że nie będą miały zmienionego stanu cywilnego jak pozostałe pary, bo „Lublin to nie Warszawa”, a według Trybunału Konstytucyjnego rozporządzenie zmieniające wzory aktów małżeństwa jest „niekonstytucyjne”. Pracownicy innych urzędów szkolą się, jak odmawiać transkrypcji parom osób tej samej płci, inne dawno zapowiedziały odmowy. Pary muszą żyć w niepewności i zdawać się na łaskę urzędników. Tymczasem MSWiA milczy i uważa, że podpis pod rozporządzeniem zakończył temat.

28 kwietnia 2026 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie wydał wyrok unieważniający odmowę dokonania transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa Joli i Alicji Sienkiewicz-Prochowicz. Lubelski urząd stanu cywilnego został zobowiązany do stworzenia dla nich polskiego aktu małżeństwa i wprowadzenia go do krajowego rejestru.

31 lipca Jola i Alicja otrzymały polski akt małżeństwa. Urzędnicy potwierdzili jednak, że nie wprowadzą zmian w ich rejestrach PESEL. Zgodnie z ustawą o ewidencji ludności musi zostać tam zawarta informacja o stanie cywilnym danej osoby, a jego zmianę rejestruje się razem z dokonaniem transkrypcji. W wypowiedzi dla mediów urząd stwierdził, że wyrok w sprawie Joli i Alicji nakazuje wyłącznie przeniesienie dokumentu. Z uzasadnienia wyroku wynika jednak jednoznacznie, że ich stan cywilny musi być zmieniony.

Małżeństwo Joli i Alicji miało zostać uznane przez Polskę, by naprawić prawną lukę sprawiającą, że w 16 krajach Unii Europejskiej są rodziną, a w Polsce obcymi osobami. Urząd stanu cywilnego w Lublinie świadomie powiększył tę lukę, wydając Joli i Alicji oficjalny polski akt małżeństwa, który mimo urzędowego stempla nie wywołuje nawet tego najbardziej podstawowego skutku zawarcia małżeństwa, jakim jest zmiana stanu cywilnego – mówi Maja Heban ze Stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza.

Urzędy nie są apolityczne

Odmawiając Joli i Alicji zmiany stanu cywilnego, zastępczyni kierownika usc wspominała o wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 28 lipca, ale urząd już wcześniej sugerował, że zmiany nie będzie.

Jeszcze przed dokonaniem transkrypcji kierownik usc zapytał “czy chcą Panie kolejną decyzję odmowną”, gdy Jola i Alicja wnioskowały o zmianę nazwiska na podstawie zawarcia małżeństwa. Polecono im, by złożyły wniosek o zmianę ze względu na używanie innych nazwisk w codziennym życiu, mimo że w pozostałych urzędach pary osób tej samej płci wskazują na okoliczność zawarcia małżeństwa i zmieniają nazwisko bez takiego problemu.

Po interwencji u Sekretarza Miasta Lublina 27 lipca odbyło się drugie spotkanie. Wtedy urzędnicy starali się być uprzejmiejsi, informując Jolę i Alicję, że nie zmienią ich stanu cywilnego.

Zarówno kierownik lubelskiego urzędu stanu cywilnego, jak i jego zastępczyni są związani z czasopismem „Metryka”. Jego redaktor naczelny dr Piotr Kasprzyk od miesięcy szkoli urzędników z całej Polski, jak obchodzić wyroki sądów i rządowe rozporządzenie, odmawiając parom osób tej samej płci transkrypcji aktu małżeństwa. Nazywa to „najważniejszym szkoleniem w tym roku”.

W lipcu w Telewizji Trwam dr Kasprzyk powiedział wprost, że ocenia dokonywanie transkrypcji jako działanie bezprawne, a akty małżeństwa wydawane parom osób tej samej płci mają „wartość makulatury”. Wyrok TSUE z 25 listopada 2025 roku nazywa „błędnym”, a NSA z 20 marca 2026 „wewnętrznie niespójnym”. Pod koniec rozmowy mówi, że na podstawie istniejących przepisów akty małżeństwa osób tej samej płci „podlegają unieważnieniu” oraz że urzędnicy powinni wykorzystywać te przepisy i unieważniać już dokonane transkrypcje.

Ze szkolenia „Metryki” skorzystało już przynajmniej kilkadziesiąt urzędów. Tylko od 1 lipca, gdy uruchomiono Centralny Rejestr Umów, było ich 29 – listę umów z Fundacją Instytut Naukowy im. prof. Józefa Litwina, wydawcą „Metryki”, można znaleźć w rejestrze. Szkolenia organizowane są regularnie od lutego, a od maja ich opis zawiera punkt o uzasadnianiu decyzji odmownych. Kolejne szkolenie zaplanowano na 26 sierpnia. Koszt w wysokości 330 zł (lub 299 zł dla prenumerujących „Metrykę”) urzędy pokrywają ze swoich budżetów.

W rejestrze widać zarówno urzędy z mniejszych miejscowości, jak i na przykład z Poznania – miasta z opinią wspierającego lokalną społeczność osób LGBT+. Własny poradnik odmawiania stworzyło też Ordo Iuris. Zawiera odnośniki do artykułu autorstwa dr. Kasprzyka, który jednak nie jest już dostępny na stronie „Metryki”.

Urzędy mają niespójne podejście do transkrypcji, w środowisku urzędniczym oferowane są płatne szkolenia z odmawiania równego traktowania, a osoba je prowadząca publicznie wzywa do unieważniania już transkrybowanych aktów małżeństwa par osób tej samej płci. Dla ministra Kierwińskiego to powinien być sygnał alarmowy. Podpisane przez niego rozporządzenie wchodzi w życie za niecałe trzy tygodnie, a do wyborów i możliwej zmiany władzy został rok. Pary osób tej samej płci po prostu nie mają czasu brać na siebie odpowiedzialności za działanie urzędów. To odpowiedzialność rządu – mówi Maja Heban ze Stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza.

Administracja bez nadzoru

20 lipca MSWiA odpowiedziało na pismo Stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza w sprawie skutków prawnych transkrypcji i doniesień medialnych, że razem z Ministerstwem Sprawiedliwości miało pracować nad ustawą regulującą te kwestie. W odpowiedzi czytamy, że skutki prawne transkrypcji pozostają poza zakresem właściwości ministerstwa, którym jest nadzór merytoryczny nad rejestracją aktów stanu cywilnego.

W rozmowie z Jolą i Alicją zastępczyni kierownika usc w Lublinie tłumaczyła odmowę zmiany ich stanu cywilnego między innymi „brakiem instrukcji” dla urzędników ze strony rządu. Trudno uznać, że MSWiA skutecznie nadzoruje pracę urzędów w tej materii. Przeciwnie: obojętność resortu stworzyła lukę, którą szybko wykorzystały osoby zmotywowane, by jak najbardziej utrudnić walkę osób LGBT+ o równe prawa i zakomunikować potencjalnej przyszłej władzy, że stały na straży ich wspólnych wartości. Koszt tej politycznej demonstracji spada na rodziny zakładane przez osoby LGBT+, które nie mogą doprosić się równego traktowania od 20 lat.

Wesprzyj nasze działania!

Ustaw stały przelew lub przekaż
jednorazową darowiznę na rzecz Miłości.

Wesprzyj nasze działania!

Ustaw stały przelew lub przekaż
jednorazową darowiznę na rzecz Miłości.

Bądźmy w kontakcie!

Dopisz się i dostawaj ważne informacje od Miłości! 🙂

Miłość nie spamuje. Wysyła natomiast informacje o ważnych sprawach i działaniach, w które możesz się włączyć – tych mniejszych i większych, w zależności od tego, na co możesz i chcesz sobie pozwolić. A wszystko po to, żeby umożliwić Ci wpływ na poprawę sytuacji społeczności LGBT+ w Polsce. Ale też po prostu być dobrze poinformowaną osobą.

Mail jest pewniejszą formą kontaktu niż social media. Tu nie dzieli Cię od Miłości zmienny algorytm zależny od anonimowej korporacji. Od Ciebie zależy więc to, czy otrzymasz maila, ale też to, czy zapoznasz się z jego treścią 🙂

Najważniejsze: razem serio możemy więcej! A bycie w kontakcie to najmniej, co możemy wspólnie zrobić 🙂